Jak tam u Was, trzymacie się?

Newsletter

Głowa do góry! Lasy i parki już na oścież  otwarte 😉 Obcowanie z przyrodą dobrze nam wszystkim zrobi i pozwoli choć trochę osłodzić ten ciężki okres. A skoro już z domów wychodzimy, możemy wreszcie dać zaczerpnąć świeżego powietrza również naszym zegarkom. Tak, tak – one też tego potrzebują. Bardzo mnie ciekawi czy przed pierwszym, od tygodni wyjściem również mieliście dylemat, który zegarek winien na nadgarstek wskoczyć 😉 Bez dalszego przynudzania, zapraszam do lektury 😀

W czasomierzowym światku nie jesteśmy nowicjuszami, zazwyczaj wystarczy nam jeden rzut oka na zegarek żeby stwierdzić czy ma on zadatki na hit sprzedażowy. Jednak pomimo  sporego doświadczenia na zegarkowym rynku zdarza się, że popularność jakiegoś modelu bardzo nas zaskakuje. Był w tym roku jeden taki model co do którego bardzo się pomyliliśmy, a ilość pytań jakie o niego dostawaliśmy  (i wciąż dostajemy) wprawiła nas w osłupienie. Bo widzicie, z naszego punktu widzenia Spinnaker Piccard, mimo że kapitalnie wykonany i z wszech miar niebanalny , nie rokował na dobre wyniki sprzedażowe. A tu niespodzianka! Te kilka egzemplarzy, które zachowawczo zamówiliśmy przy okazji jego premiery rozeszły się w ciągu kilku dni od wprowadzenia go do naszej oferty. Chyba tylko Spinnaker’owa kolekcja Tesei znikała tak szybko zaraz po swojej premierze.  Niestety Piccard to już przeszłość , był to model limitowany i na całym świecie wyprzedał się na pniu. Ci, którzy zdecydowali się na zakup mogą się tylko cieszyć – mają w swoim posiadaniu model iście unikatowy.  A co pozostało nam? Całkiem sporo, gdyż Spinnaker nieustannie dba o rozwijanie swojej oferty również o bardziej „cywilne” modele. Na szczególną uwagę zasługują zwłaszcza nowe odsłony kolekcji Spence oraz Dumas (fenomenalny kształt koperty!). No i oczywiście wspomniana wcześniej linia Tesei ( recenzja dostępna tutaj). Zaiste dobry to czas dla głodnych nurkowych nowości.

Zegarek SPINNAKER Tesei SP-5061-02

Zegarek SPINNAKER Dumas SP-5081-33

A tymczasem polski Balticus na portalu crowdfunding’owym Beesfund uzbierał już prawie 640 000zł. Zbiórka ciągle trwa i wciąż jeszcze możecie zakupić akcje polskiego brandu. Myślimy, ze warto bo Balticus to marka, która już niejednokrotnie udowadniała, że stać ją na bardzo dużo. Wystarczy wspomnieć  świeżutki jeszcze model Deep Water – tak udanego i kompletnego divera w pułapie cenowym do 3000zł dawno nie mieliśmy w rękach. Więcej o tym modelu przeczytać możecie w jego recenzji na naszym blogu <<klik>>. Gdyby 10 lat temu ktoś powiedział mi, że w kraju nad Wisłą będą powstawać zegarki tej klasy uśmiechnąłbym się tylko z politowaniem.  A dzisiaj, niezależnie od tego czy poszukujemy rasowego nurka czy też garniturowca ( np. Volans) możemy przebierać wśród produktów z „made in Poland” na tarczy – piękne czasy dla zegarkowych pasjonatów.

Zegarek męski ZINVO 33-0117

Zegarek Męski Storm Remi V2 Lazer Blue 47460/LB

No dobra, nie samymi diverami człowiek żyje i czasami chciałoby się wrzucić na nadgarstek coś innego niż wszystkie inne zegarki. Coś co pozwoli się wyróżnić. Zakładam, że dostępna u nas już od dłuższego czasu brytyjska marka Storm jest Wam znana. W jej ofercie oryginalnych zegarków jest na pęczki , od tzw „gazomierzy” po efektowne navigatory . A co jeśli młodzieżowa stylistyka Storma to nie nasza bajka, a mimo to chcielibyśmy wpuścić na nasz nadgarstek odrobinę szaleństwa?  W takim przypadku w sukurs przychodzi nam jeden z najnowszych dodatków do naszego portfolio – marka Zinvo. Te nietuzinkowe czasomierze z pewnością przyciągają uwagę, a przy tym oferują wysoką jakość wykonania przy zachowaniu atrakcyjnej ceny (no i są to automaty a to zawsze plus 😉 ) .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>