Jedna wskazówka i dwie gąsienice – zegarki Łucz z edycji World of Tanks

Nowe, warte uwagi, Nowości, Zegarki

Długo zastanawiałem się, który zegarek białoruskiego Łucza powinien zostać bohaterem pierwszego tekstu, dotyczącego tej liczącej sobie już 66 lat marki. Abyście mieli jak najszerszy obraz tego czego możecie spodziewać się po debiutującym na polskim rynku brandzie, zdecydowałem się finalnie na model (a w zasadzie modele) posiadające nie jednego a aż dwa asy w rękawie, mające zapewnić przewagę w walce o serca potencjalnych klientów. Pierwszy to zastosowanie w nich tylko jednej wskazówki. Drugim jest fakt, że są to oficjalne zegarki bijącej rekordy popularności gry komputerowej – World of Tanks. Podejrzewam, że część z Was na myśl o białoruskich zegarkach ma dość ambiwalentne uczucia. Z jednej strony kojarzą się one z niską ceną, z drugiej zaś z niezbyt wysoką jakością. Takie właśnie postrzeganie, w naszym kraju, czasomierzy zza wschodniej granicy w dużej mierze wynika z zetknięcia się z zegarkami, którymi swego czasu zalane były polskie bazary i targowiska. Nie powinniśmy jednak wpadać pułapkę uogólnień i stereotypów , Białorusini już nieraz udowadniali, że potrafią tworzyć horologia mogące bez wstydu stawać w szranki z produktami marek europejskich czy japońskich. Czy tak jest w przypadku bohaterów dzisiejszej recenzji? Zapraszam do lektury.

Gdy trafiły w moje ręce trafiły zegarki Łucz / Luch z kolekcji World of Tanks byłem trochę zaskoczony ich opakowaniami. Z reguły edycje tematyczne czasomierzy wyposażone są w pudełka w jakiś widoczny sposób różniące się od swoich „cywilnych” pobratymców. Czasami jest to zupełnie inny, bardziej reprezentacyjny wzór opakowania, czasami dodatkowe ozdobniki, a czasami zmieniona kolorystyka. W przypadku Łucza \ Lucha otrzymujemy po prostu małe, skromne szare pudełko wykonane z grubego kartonu a jedynym akcentem nawiązującym do gry jest czarne logo WoT na froncie. Nie mogę powiedzieć, że opakowanie jest źle wykonane, wręcz przeciwnie – jest solidne i zapewnia odpowiednią ochronę zegarka w czasie transportu. Niestety nie jest to pudełko, w którym chcielibyśmy wyeksponować nasz czasomierz na półce. Najpewniej po zakupie zegarka wyląduje ono w koszu bądź gdzieś na dnie szuflady. Myślę, że zmiana opakowania na bardziej „tematyczne” znacząco poprawiłaby odczucia z pierwszych chwil obcowania z produktem, a także zwiększyła kolekcjonerską wartość zegarka dla fanów gry World of Tanks.

Same zegarki na szczęście nie budzą już u mnie takich zastrzeżeń jak ich opakowania. Pierwszym co rzuca się w oczy po dokładnym przyjrzeniu się czasomierzom to świetna jakość czarnej powłoki na kopertach. Jest gruba, delikatnie chropowata co dobrze wpisuje się w surowy design zegarków i trwała. Tę ostatnią jej właściwość przetestowałem zupełnie przypadkowo gdy dwukrotnie upuściłem zegarek na podłogę w trakcie kadrowania zdjęcia – na powłoce po uderzeniu nie było śladu 😉 Same koperty są bardzo proste i minimalistyczne, nie uświadczymy tu wyszukanych krzywizn i szlifów. Co do tarcz to w obydwu modelach są one drukowane, a jakość druku nie pozostawia nic do życzenia – jest naprawdę dobrze. Model 277471744 nie posiada na tarczy żadnych oznaczeń liczbowych, a tym co jako pierwsze przykuwa uwagę jest czerwone logo World of Tanks współgrające ze wskazówką w tej samej barwie. Droższy 271951746 to zegarek utrzymany w jednoznacznie militarnej stylistyce. Znajdziemy tu zarówno oznaczenia liczbowe w formie cyfr arabskich jak i skalę 24-godzinną i 30 minutowe znaczniki pomiędzy pełnymi godzinami. W tym zegarku logo gry ma z kolei kolor szary i umieszczono je centralnie. W przypadku obydwu modeli bardzo przypadło mi do gustu to, że motywy nawiązujące do gry komputerowej są bardzo subtelne i wysmakowane. Nie ma tu krzykliwości czy nachalnej, jaskrawej kolorystyki – jest stylowo, schludnie i z klasą. Na dużą pochwałę zasługuje też zastosowanie szkła szafirowego (nawet w tańszym modelu!). Niestety w tej beczce miodu znalazła się i łyżka dziegciu – zupełnie nie rozumiem czemu Łucz / Luch nie pokusił się o umieszczenie na tarczach tych modeli choćby śladowych ilości lumy. Dla mnie stanowi to dużą wadę i jest wyraźną rysą na bardzo dobrze przemyślanym designie recenzowanych czasomierzach z Mińskiej fabryki zegarków.

Zegarek Męski Łucz Luch луч Wargaming 277471744

Zegarek Męski Łucz Luch луч Wargaming 271951746

Niewiele można napisać o paskach zulu oraz tradycyjnych skórzanych, na których zawieszono zegarki Łucz / Luch World of Tanks. Są dobrze wykonane, ich wykończenie nie budzi zastrzeżeń, a szlufki posiadają tę samą czarną powłokę co koperta. To po prostu porządne paski – nic więcej i nic mniej.

I oto dochodzimy do crème de la crème opisywanych zegarków, czyli werków stanowiących ich serca. Pod deklami tykają tu radośnie inhousowe mechanizmy Łucza / Lucha – 1801. To właśnie za sprawą tych wiekowych już werków bardzo cieszyłem się na możliwość recenzji czasomierzy tego rosyjskiego producenta. 1801 to konstrukcja niewielka, pierwotnie stosowana w małych damskich zegarkach. Wielu zarzuca jej brzydotę – mnie natomiast surowy, wygląd tego mechanizmu bardzo przypadł do gustu i bardzo żałuję, że w przypadku modeli dedykowanych fanom World of Tanks Łucz / Luch nie zdecydował się na dekle z okienkiem pozwalającym obserwować pracę mechanizmu. Co do dokładności zaś… Będę szczery , odchyłki dobowe są spore i sięgają w przypadku testowanych przeze mnie egzemplarzy kilkunastu sekund. Tylko że biorąc pod uwagę cenę zegarków nie za bardzo mogę mieć im to za złe.

Czy wspominałem już że mechanizmy zostały pozbawione wskazówek sekundowej i minutowej? Tak, tak – jest tu tylko jedna wskazówka. Zapytacie zapewne w jaki sposób w takim razie odczytujemy godzinę? Otóż, na tarczy znajduje się precyzyjniejsza niż zazwyczaj podziałka uwzględniająca 30-minutowe markery pomiędzy pełnymi godzinami. Owszem, odczyt godziny jest przez to mniej precyzyjny niźli w standardowym układzie wskazówek jednak w zamian zegarki Łucz zyskują intrygujący, niepowtarzalny wygląd. Nie wspominając już o konsternacji jaka maluje się na twarzach osób usiłujących odczytać godzinę z naszego czasomierza 😉

Zegarek Unisex Łucz Luch луч One-Hand Watch 71957784

Zegarek Unisex Łucz Luch луч One-Hand Watch 71957785

Zegarki Łucz / Luch z kolekcji World of Tanks nie są produktami pozbawionymi wad, jednak jeśli spojrzymy na nie przez pryzmat ich ceny okazuje się że wszystkie te niedociągnięcia można im wybaczyć, bo oto w cenie nieznacznie przekraczającej 500zł możemy wejść w posiadanie czasomierza wyposażonego w inhousowy werk mechaniczny z ciekawą historią, szafirowe szkiełko a do tego posiadającego tylko jedną wskazówkę. Nie bez znaczenia są też nawiązania do gry World of Tanks , które zrealizowano w bardzo gustowny i nieprzesadzony sposób. W moim odczuciu modele te, to nie lada gratka dla fanów powyższej produkcji zarówno ze względu na cenę jak i jakość wykonania.

PS. Recenzowane modele przypadły mi do gustu do tego stopnia, że mimo iż z samą grą nie miałem nigdy styczności to skusiłem się na zakup Łucza w wersji 277471744 😉

PS2. Osoby, pragnące dowiedzieć się czegoś więcej o marce Łucz / Luch odsyłam do naszego tekstu poświęconemu temu brandowi oraz Mińskiej Fabryce Zegarków –Zegarki Łucz i Mińska Fabryka Zegarków – historia w pigułce

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>