TIMEX od jankeskiego zegarka do indiglo

Marki zegarków, Zegarki

Amerykański TIMEX jest jedną z najbardziej rozpowszechnionych marek zegarkowych na świecie. Jest to wynikiem mariażu wysokiej jakości produkowanych przez nią czasomierzy z bardzo atrakcyjną ceną. W zasadzie każdy zegarek z oferty tego producenta możemy kupić w cenie poniżej 1000zł (a znakomitą większość poniżej 500zł). Biorąc pod uwagę ilość własnych technologii i fakt że TIMEX nie korzysta w kwestii mechanizmów z zewnętrznych rozwiązań marka mogłaby spokojnie podwoić cenę swoich zegarków i nikt nie mógłby mieć im tego za złe. Taka polityka cenowa i kierowanie swoich zegarków do masowego odbiorcy nie jest dziełem przypadku a wynika bezpośrednio z historii firmy którą to postaram Wam się przybliżyć w niniejszym tekście.

Początek marki TIMEX to rok 1854, to wtedy założono Waterbury Watch Company. Firma od początku celowała w produkcję zegarków „na każdą kieszeń”.

Od ok roku 1870 trwał zapoczątkowany przez Jason’a R. Hopkins’a wyścig do stworzenia zegarka który kosztowałby jednego dolara (początkowe zakładano cenę 50 centów jednak ta okazała się być poza zasięgiem). Dlaczego taka cena? Aby odpowiedzieć na to pytanie musimy zdać sobie sprawę że wartość dolara w tamtych czasach była zgoła inna niż w dniu dzisiejszym. Płaca wykwalifikowanego robotnika wynosiła wtedy 25 centów za godzinę a najtańszy zegarek kieszonkowy można było nabyć za ok 50 dolarów (a więc więcej niż miesięczne zarobki wspomnianego robotnika). Mimo iż kilka firm było bliskich osiągnięcia tego nierealnego, mogłoby się wydawać, celu to właśnie Waterbury Watch Company w 1892r jako pierwsi dostarczyli światu czasomierz który nasz robotnik mógł nabyć za swoje dzienne pobory. Ciekawostkę stanowi fakt że koronka w tym zegarku była atrapą a nakręcało się go za pomocą specjalnego kluczyka po otwarciu zamocowanego na zawiasie dekla, w podobny sposób dokonywało się korekcji wskazań urządzenia. Sprężyna osławionego One Dolar Watch zwanego częściej Yankee Watch mierzyła po rozwinięciu Prawie 3 metry! Jankeski zegarek okazał się być wielki sukcesem i sprzedał się w ponad 6 milionach egzemplarzy.

1914 to rok kiedy powstał kolejny legendarny czasomierz zaprojektowany przez inżynierów z Waterbury. Mowa o słynnym zegarku z myszką Miki która swoimi rękoma wskazywała godzinę. Model ten stanowi obecnie obiekt westchnień kolekcjonerów na całym świecie.(w ofercie dzisiejszego TIMEX’a znajdziemy opartą na tych samych założeniach kolekcję z popularnymi fistaszkami) O ówczesnej pozycji marki najlepiej świadczy fakt że w czasie I wojny światowej TIMEX zaopatrywał zegarki armię Stanów Zjednoczonych . Właśnie do tych powstałych na potrzeby wojska urządzeń nawiązuje stylistycznie współczesna linia MK1

TIMEX MK1 TW2R68700

TIMEX MK1 TW2R68300

Na rok 1950 przypada stworzenie mechanizmu V-conic który był pierwszym mechanizmem o wysokiej odporności na czynniki zewnętrzne (wstrząsy/uderzenia) produkowanym masowo. Aby udowodnić klientom wytrzymałość swoich produktów TIMEX stosował niezwykle przemawiające do wyobraźni metody. Zegarek był przykładowo mocowany do nogi konia wyścigowego bądź szczypiec homara czy też do kija zawodowego bejsbolisty M. Mantle’a. Oczywiście koń następnie brał udział w wyścigu, homar trafiał do akwarium a sportowiec wybijał kijem piłki. Zegarki wychodziły z tych katuszy bez szwanku, a mówimy tu o czasomierzach mechanicznych które na takie traktowanie są niezwykle wrażliwe. V-conic był nie tylko mechanizmem o konstrukcji czołgu – był też niezwykle tani – zegarki w niego wyposażone kosztowały od $6,75 do $7,95. Wszystko to doprowadziło to do wielkiego sukcesu marki , doszło do tego że co trzeci sprzedawany zegarek był TIMEX’em.

TIMEX Ironman TW5K8950

TIMEX Ironman T5E901

Pierwszy czasomierz ze znanym i stosowanym po dziś dzień wyświetlaczem ciekłokrystalicznym to również dzieło firmy z Waterbury skonstruowano go w 1974r. a w 1984r powstał pierwszy sygnowany przez TIMEX’a cyfrowy zegarek sportowy, i to nie byle jaki! Był to protoplasta istniejącej do dzisiaj serii triatlonowych czasomierzy IRONMAN.

Rok 1992 to data opracowania działającego na zasadzie elektroluminescencji podświetlenia INDIGLO obecnego dziś w większości urządzeń tego amerykańskiego producenta. To całościowe podświetlenie o charakterystycznym zielonkawo-niebieskim kolorze jest moim prywatnym zdaniem najdoskonalszą metodą iluminacji tarczy jaką możemy znaleźć we współczesnych zegarkach, bez względu na cenę.

TIMEX po dziś dzień pozostaje wierny ideałom które obrał przeszło 160 lat temu, projektowane przez nich zegarki to wciąż urządzenia na każdą kieszeń zaprojektowane z pietyzmem i przewidziane na wiele lat bezproblemowej pracy. Ta amerykańska marka nie idzie utartą drogą a sama przeciera nowe szlaki – jej historia jeszcze nie dobiegła końca i nie mogę się doczekać aby poznać innowacje jakie jeszcze zaprezentuje nam w przyszłości. Mam nadzieję że gdy następnym razem spojrzysz na nadgarstek, na swojego TIMEX’a zadumasz się choć przez chwilę nad piękną i bogatą historią marki która nigdy nie zboczyła z raz obranej przez siebie ścieżki.

2 komentarze do “TIMEX od jankeskiego zegarka do indiglo”

  • Mój zegarek służył mi przez ponad 20 lat. Do tej pory mechanizm działa, kąpałam się w nim i pływałam. Niestety teleskop nie trzyma bransolety, wyrobiła się dziurka 🙁 Już zamówiłam drugi zegarek, oczywiście TIMEX z super funkcją indiglo no i wodoszczelny WR50 . Mam nadzieję, że równie długo będzie mi służył 🙂 Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>